podręczniki szkolne

Serwisy WWW

Sprzedam nieruchomość - Mieszkania, domy, biura na sprzedaż

Szkoła tańca Warszawa - Nauka tańca oraz pokazy taneczne

Badania marketingowe - Młoda i rozwijające się agencja otwarta na nowe i niekonwencjonalne zadania

Słownik norweski - Tłumaczenia na język norweski

Dom Poznań - Budownictwo jednorodzinne - domy dla całej rodziny

Herbata - W naszym sklepie bogaty wybór herbat

Prezenty Na Urodziny - Prezenty urodzinowe - na 18 śmieszne gadżety

Wiaty Drewniane - Wiaty z drewna.

Kursy online - Kursy i nauka języków online

Wakacje Włochy - Sprawdź ofertę Holiday Planet

DANINA. NOWOCZESNA B ...

 

DANINA. NOWOCZESNA BAŚŃ

Szesnastoletnia Kaye jest współczesną koczowniczką. Uparta i niezależna, podróżuje z miasta do miasta z zespołem rockowym swojej matki, póki złowróżbne wydarzenie nie zmusi jej do powrotu w rodzinne strony. Tam, w przemysłowym krajobrazie New Jersey, Kaye odkrywa, że stała się pi...

DANINA. NOWOCZESNA BAŚŃ

Kategoria: D

Sprawdź także książki i podręczniki

 

JAN NOWAK JEZIORAŃSKI

Biografia "Kuriera z Warszawy", pisana za zgodą i pod czujnym okiem samego bohatera. Życie Jana Nowaka-Jeziorańskiego obfitowało w niezwykłe wydarzenia i... szczęście, które pozwalało mu wychodzić cało z niemal beznadziejnych opresji. Trafi do niewoli, ale z niej ucieknie - koledzy zginą w Katyniu. Odbędzie kilka brawurowych podróży kurierskich, i tylko dlatego że nie będzie świadom wielkiej wsypy - sam uniknie aresztowania. Nie zazna tak jak Jan Karski tortur w kaźniach Gestapo, ani tak jak Władysław Bartoszewski grozy obozu koncentracyjnego. Bez szwanku wyjdzie z Powstania, a po latach pracy w radiu "Wolna Europa" wróci do wolnej Polski.

 

110 ULIC

NIE LUBISZ SZKOŁY? TA KSIĄŻKA JEST DLA CIEBIE!!! Michał, w swojej ulubionej pozycji (mocno odchylony w krześle komputerowym), rozmawiał przez telefon. Jego nogi, obute bez względu na porę roku w wielkie buciory do koszykówki (aktualnie numer 47), spoczywały jak zwykle na biurku. To miało ułatwiać krążenie. I, prawdopodobnie, pobudzało też myślenie, bo najlepsze pomysły wpadały Michałowi do głowy właśnie w tej pozycji, zwanej w domu Wierzbickich pogardliwie: na chama. Rodzice zaciekle tępili tę nadmiernie eksploatowaną akrobację. Na wsparcie swych racji wysuwali zawsze ten sam nudny argument: krzesło przewróci się lub złamie, Michał spadnie na podłogę, rozwali czaszkę albo skręci kark. Losem przeciążanego nad miarę krzesła nikt się nie przejmował... Michał uważał, że starzy mają zbyt bujną wyobraźnię! Biorąc statystycznie, co drugi jego kolega musiałby chodzić w kołnierzu ortopedycznym. Zresztą teraz rodziców nie było w domu i nieprędko mieli wrócić. Mama pewnie trochę wcześniej, koło szóstej, ojciec w okolicach dziewiątej, może dziesiątej. Zbliżała się czwarta, miał więc bardzo dużo czasu na maltretowanie kręgosłupa. -...obóz żeglarski w Mikołajkach, potem ze starymi do Portugalii. Lisbon story, te klimaty, rozumiesz... A w sierpniu na obóz językowy do Londynu... Michał z dobrze wystudiowaną lekkością relacjonował koledze swoje rewelacyjne plany. Obóz żeglarski na nikim nie robił wrażenia. Gdyby jednak to był Wood Camp! Ten miał zdecydowanie najwyższe notowania. Ale rodzice się nie zgodzili. Uznali, że szkoda czasu na naukę akrobacji na desce. I, nie wiadomo dlaczego, towarzystwo też im nie pasowało. Co innego żagle. Ekskluzywny sport, na całe życie. Na szczęście zostawała jeszcze Portugalia. Była modna. A po filmie Wendersa również trochę snobistyczna. Nikt z klasy jeszcze tam nie był. - Kartkę? Spoks... Wolisz bikini na tle morza czy zabytki? Zresztą sam wybiorę... Byle nie starsze niż dwadzieścia lat? OK, wiem, że się interesujesz zabytkami... Stary! Najważniejsze, że wszyscy zdali! A we wrześniu dopiero pokażemy, na co nas stać! Tu miała nastąpić litania przyszłych wielkich czynów klasy drugiej e, jak chociażby: nowe tagi na ostatnich wolnych skrawkach ścian w dzielnicy, przebalowane imprezy, przewyte koncerty, wygrane mecze koszykówki, (przecież przyjmą go chyba do reprezentacji szkoły?)... Eeech! Życie jest piękne! Zwłaszcza gdy ma się przed sobą wakacje! Jest piękne nawet wtedy, gdy się chodzi do szkoły i zalicza kolejne jedynki! Kończąc ósmą klasę Michał nie zdawał sobie sprawy z tego, jak wielka zmiana nastąpi w jego życiu. Starzy ciągle przynudzali o egzaminach do liceum i o tym, że musi się dostać do renomowanej budy, bo to jest przepustka do sukcesu w dorosłym życiu. Nie dostał się jednak do pierwszej dziesiątki, lecz wylądował tu, w 7XL... I jest w porzo! Więcej niż w porzo! Krzysiek, Toman, Pudel, Kura, Pokor - gdzie znalazłby takich kolegów? Na pewno nie w liceum z pierwszej dwudziestki! Tam chodzą same kujony, dziobaki, karierowicze, szczury poszukujące sera w labiryncie i gotowe oddać duszę diabłu! Dostać piątkę to dla nich hańba! A on jest przeciwieństwem kujona. Czasami, rzadko, dostaje też i dobre stopnie, ale szkoła to przecież miejsce, gdzie człowiek spotyka kolegów, kiedy nie ma żadnej imprezy. Kim chce zostać w przyszłości? Bóg to raczy wiedzieć! Starzy twierdzili, że przy jego wzroście - 188 centymetrów - na pewno będzie ochroniarzem - w innych zawodach nie ma większych szans. Nie dyskutował z tym. Wiedział swoje. Jeszcze będzie kimś! Ma na to bardzo dużo czasu!